|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Seminarium kynoterapeutyczne na Ukrainie
w dniach 28 - 29 stycznia 2012 r. w Charkowie
Gdy wyruszaliśmy w drogę, w okolicach Bydgoszczy było jeszcze dość ciepło i bez śniegu - mróz ledwo -5 °C. Jednak na przestrzeni prawie 1800 km,
które pokonywaliśmy do Charkowa temperatura spadała z każdym przejechanym kilometrem. Ukraina powitała nas śniegiem i mrozem. Zobaczyliśmy prawdziwą zimę !
Wokół śnieg, biała droga i termometr pokazujący: - 12 °C, - 15 °C, -18 °C... W samochodzie robiło się coraz chłodniej mimo ogrzewania, dlatego opatuliliśmy w koce siebie
oraz psa. Nad ranem temperatura spadła do -22 °C. A my, mając 2 kierowców, wciąż gnaliśmy po szosie, robiąc tylko krótkie postoje dla zatankowanie paliwa. Dzięki temu podróż
trwała niecałą dobę, ale Ukrainę mogliśmy podziwiać jedynie zza szyb samochodu...


Choć seminarium trwało 2 dni, to mieliśmy problem które tematy wybrać z ogromnego zasobu kynoterapii i na ile zagłębiać się w nie, aby przekazać
wszystkie niezbędne informacje o standardach i wytycznych, ale nie zanudzić słuchaczy. Omawiane tematy dały uczestnikom odpowiedzi na większość nurtujących ich pytań
i wątpliwości. A otwartość słuchaczy i chęć uzyskania dogłębnej informacji pozwoliły na szybkie nawiązanie dialogu, w którym uzyskali odpowiedzi na szczegółowe pytania.
Pokazy w drugim dniu pokazały jak teoria ma się do praktyki, dały obraz pracy kynoterapeutów i niezbędnego poziomu wyszkolenia psa terapeutycznego.
Migawki z zajęć





Od razu po seminarium wyruszyliśmy w drogę powrotną. Już nie robiła na nas wrażenia temperatura -24 °C, a jedynie trochę trudniej było wytrzymać kolejną dobę w pędzącym
samochodzie. Ale daliśmy radę !
Po komentarzach jakie piszą uczestnicy seminarium widać, że warto było znosić trudy podróży - mamy ogromną satysfakcję z dobrze
wypełnionego zadania.
Autor tekstu: Włodzimierz Cioć. Zdjęcia: prywatne archiwum.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|